ostatni wakacyjny weekend zaliczony - tik!
wszystko dopisało: przyjaciele, pogoda, przyroda.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
czwartek, 24 lipca 2014
czwartek, 10 lipca 2014
Dzień dobry, Hel
Pierwsza wizyta na Helu. Raczej bardzo pozytywne wrażenie, które na szczęście nie będzie się kojarzyć ze wszechobecnymi reklamami. Zaskoczony byłem również czystością wody w Bałtyku, którą miałem w pamięci nie za ciekawą z okolic Kołobrzegu dobre lata temu.
Wszędzie, wszyscy wywieszają kartki: "wolne pokoje" - ale przy bliższej informacji okazuje się, że na 2 noce to nie tak łatwo chcą zarobić trochę "grosza".
Poza tym jest dobrze.
poniedziałek, 4 listopada 2013
czwartek, 4 lipca 2013
wtorek, 20 listopada 2012
lis na Dalston
co za weekend! świetnie spędzony czas z przyjaciółmi.
east london photography festival zaliczony, kuchnia meksykańska i indyjska.
jak w Polsce, święta się rozpoczęły, ale zdecydowanie na szale zakupowym się nie kończą.
lis twoim przyjacielem, w dzień i w nocy. tajemnicza sprawa.
na przeciw okien squat poszedł do remontu.
rzeźba przy stadionie Olimpijskim z okien kolejki nie porywa.
east london photography festival zaliczony, kuchnia meksykańska i indyjska.
jak w Polsce, święta się rozpoczęły, ale zdecydowanie na szale zakupowym się nie kończą.
lis twoim przyjacielem, w dzień i w nocy. tajemnicza sprawa.
na przeciw okien squat poszedł do remontu.
rzeźba przy stadionie Olimpijskim z okien kolejki nie porywa.
wtorek, 22 maja 2012
Paris 2
poskanowane...
Mju sprawdził się po raz kolejny i nie zawiódł!
Bardziej martwie się co wyszło z kamery otworkowej, trochę zacinała się i przesuwałem w torbie, która nie była zbyt zaciemniona.
Mju sprawdził się po raz kolejny i nie zawiódł!
Bardziej martwie się co wyszło z kamery otworkowej, trochę zacinała się i przesuwałem w torbie, która nie była zbyt zaciemniona.
środa, 16 maja 2012
wtorek, 8 listopada 2011
negatyw
dziś dzień świra, czyli jak zrobić dużo w mało czasu.
dzień kończy się optymistycznie mimo zmęczenia.
wieczór, praca przy nowych rzeczach. nowe działania i to lubię.
do końca tygodnia zapowiada się dzień świra ciąg dalszy...
skan z 2 lipca, który zajebiście dobrze wspominam.
Adam pod koniec miesiąca zawita do Opola i pokaże luna-grafie.

poniedziałek, 23 maja 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































