Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerozolima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerozolima. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
Jerusalem
sobota, 30 listopada 2013
Jezus 32
Nie byłbym sobą, gdybym na Via Dolorosa nie zrobił Jezusa. Dzielnicę chrześcijańską to właściwie jakoś pomijaliśmy. Najwięcej tu Polaków i Rosjan. Cytat jednej Polki robiącej zdjęcie - do męża - o jeszcze żydek by się przydał. fuck! Co to jest? Może dlatego milknę i przyśpieszam, nie chcę być po polskiej stronie tej części świata. O Polakach wspomnę jeszcze później.
piątek, 29 listopada 2013
Jerozolima
Dzień pierwszy. Dzień drugi. Jeśli przyzwyczajam się do cen, które raczej nie zachęcają do przyjazdu tutaj to przekroczyłem granicę. Kolejne są raczej nie do ogarnięcia religijnie i mentalnie. Ale może o tym kiedy indziej.
Ważne, że jest ciepło i optymistycznie. Niektóre choroby od razu milkną.
Czwartek przy Ścianie Płaczu. Dziękuję za możliwość fotografowania bar micwy.
Nikt nie pędzi, jeśli już biegnie to wiem, że jest to piątek po zachodzie słońca. Najlepiej wtedy już nie planować, zaczekać do soboty do wieczornego piwa lub zmienić dzielnicę.
czwartek, 28 listopada 2013
israel
Nagły wzrost temperatury, jedzenie nie z tej ziemi, siadam i myślę, jestem szczęśliwy.
Teraz przeglądam zdjęcia i nie patrzę za okno bo doznam kolejnego szoku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































