Gdzieś pomiędzy San Diego a Sedoną na pustynnych terenach jest Cafe Kofa. Do najbliższego miasta jest kilkadziesiąt mil. Zjedliśmy naleśnika z syropem klonowym... :)

...pustynne wydmy pojawiły się nagle, niestety zakaz kampingowania... pojechaliśmy dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz