środa, 23 listopada 2016

Stanisław Lubieński


Ostatni czas to zbyt wiele niedoczasu. Czas nadrobić i może częściej znów na blogu...

Stanisław Lubieński - pisarz

poniedziałek, 21 listopada 2016

niedziela, 30 października 2016

środa, 19 października 2016

Jezus 54

Dzielnica Opola - Groszowice. Wagon obok przedwojennej parowozowni.
Ktoś tu mieszka i jest nawet przytulnie.

poniedziałek, 26 września 2016

wystawa na 6 OFF

Zapraszam na opolski Rynek na wystawę/wernisaż (jeśli komuś pasuje w czwartek godz. 12.00).
Wystawa "Miasto żyje. Magia Ruchomej Fotografii" będzie wisieć do końca października.

Zapraszam także na 6 Opolski Festiwal Fotografii - www.offoto.pl
Jak powstawał projekt - TUTAJ


środa, 14 września 2016

Projekt pokojowy

Miasto żyje. Magia ruchomej fotografii to tworzenie fotograficznego krajobrazu miejskiego, wraz z jego architekturą, zabytkami, a także przyrodą Opola.

O całym projekcie pisaliśmy tutaj:
https://www.facebook.com/events/894217367366855/


...a w tej chwili wraz ze Sławojem Dubielem fotografujemy kolejne pomieszczenie. Tym razem pokój w hotelu Festival.

sobota, 30 lipca 2016

Ingolstadt

Miejscowość leżąca w Bawarii niedaleko Monachium może się pochwalić naprawdę ciekawą architekturą oraz ciekawą urbanistyką. Liczbą mieszkańców niewiele przewyższa miasto Opole, a jednak potencjał jest ciekawszy. Więcej zabytków, zwartej architektury, przestrzeni parkowej no i świetnie zorganizowane ścieżki rowerowe.

Ciekawe nie znaczy fotogeniczne miasto, a jednak! Pierwsze zwiedzanie zniechęciło mnie do wyciągania aparatu z sakwy, ale później było już coraz lepiej. Multikulturowość jest fotogeniczna. 
Nigdy nie przepadałem za klimatem niemieckim i jego mentalnością, ale może Bawaria jest trochę inna...? btw nie trzeba znać rodzimego języka, żeby nawiązać kontakt z osobą, którą się chce fotografować. Tak jest na szczęście i tutaj.

Pomijając fotografowanie, to co rzuca się w oczy w Ingolstadt (miasto partnerskie Opola), a czego brakuje Opolu:
- piwne i kawiarniane ogródki wylewają się na deptaki bez balustrad, płotków i wszystkiego co ogradza je od przechodniów. Pomijam fakt braku reklam browarów oferowanych w tych miejscach.
- rowerem po mieście - kilka dużych parkingów wielopoziomowych tuż poza centrum to baza przesiadkowa z wypasionych i ekskluzywnych marek jak Audi (które produkowane są w tym mieście) na nierzadko zdezelowane rowery!
- kultura rowerowa - nie jestem może rowerowym wyjadaczem, ale nie ma w Ingolstadt sytuacji żeby pieszy psioczył i boczył się na rowerzystę, który przeciska się pomiędzy pieszym. 
- sponsora (jak Audi), który niemal na każdym kroku przypomina o swoim stałym związku z miastem. Festiwale, koncerty, spotkania, wystawy - wspierane przez Audi....no cóż... Elektrownia Opole?
- trawnik dla człowieka - skwery, place, parki, wszędzie gdzie trawa tam ktoś przysiądzie... Niestety w Opolu... wystarczy 5 min. sielanki na reprezentacyjnym wzgórzu UO, żeby ochroniarz z potem na czole i przerażeniem w oczach dobiegł i zwrócił uwagę, że ta trawa to święta ziemia i nie można jej deptać :)

Może za bardzo na pesymistyczną nutę uderzam, ale warto zmieniać się na lepsze.